menu

Oko w oko z Nikiforem - górska Krynica Zdrój

Perła polskich wód znajduje się w Beskidzie Sądeckim, na północ od Muszyny, w dolinie Kryniczanki i jej dopływów. To wspaniałe miejsce na rodzinny czy uzdrowiskowy wypoczynek.

Krzenycze istniały już przed 1547 r. Świadczy o tym przywilej nadania sołectwa dzisiejszej Krynicy dla Danka z Miastka. Dzisiaj Miastko również znane jest pod inną nazwą i jest nim Tylicz. Kolejne podania wskazują już na dalszy rozwój miasta i wiążą się z odkryciem w XVII w. źródeł mineralnych o pozytywnie wpływających na zdrowie wartościach. Na początek uzdrowiska datuje się rok 1794, kiedy to został zbudowany "Mały Domek", który od 1804 r. pomieścił pierwsze zakłady kąpielowe. Trzynaście lat później, bo w 1807 r. Krynica została nazwana z urzędu zdrojem kąpielowym i zaczął tu wkrótce leczyć pierwszy stały lekarz. Od tego czasu miasto skutecznie rozwijało się, by w końcu XIX w. Krynica stała się modnym i elitarnym miejscem pobytu i spotkań wielu sławnych Polaków takich jak Jan Matejko, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski, a później Helena Modrzejewska, Władysław Reymont, Julian Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński. Krynicę szczególnie upodobał sobie Jan Kiepura, który miał tu na stałe własną willę "Patria". Do dzisiaj na wspomnienie tych czasów i częstych pobytów Kiepury organizowane są festiwale "Arii i pieśni" nazwane jego imieniem.

Na tegoroczny wiosenny wyjazd wybraliśmy Krynicę. Jechaliśmy z dzieckiem i rodzicami. Wydaje się, że był to najciekawszy wybór. Z jednej strony dość dobrze rozwinięte miasto z atrakcjami i możliwością wielu wyjazdów. Dla rodziców to miłe miejsce na odpoczynek, relaksację i spacery.

Oferta noclegowa jest naprawdę bogata. Sanatoria, mniejsze i większe hotele, oraz prywatne kwatery. Każdy znajdzie tu dla siebie coś ciekawego w zależności od upodobań. Wybraliśmy dla naszej rodziny bardzo ciekawy hotel z możliwością usług SPA, sauny i wszelkiego rodzaju usług rehabilitacyjno- zabiegowych. W odległości 200m, mogliśmy skorzystać z krytego basenu. Generalnie cała Krynica słynie z typowo rehabilitacyjno- zdrowotnych usług i w każdym hotelu można znaleźć ciekawą ofertę zabiegową. Sprzyja to wspaniałemu relaksowi, poprawieniu urody i ogólnie samopoczucia.

Z czego słynie miasto i co polecamy tu zobaczyć między kolejnymi masażami, zabiegami i pobytami na basenie.
Centrum Krynicy to szeroki pasaż spacerowy, wzdłuż którego rozplanowano najciekawsze budynki uzdrowiska - Łazienki Borowinowe z 1881 roku. Drewniany budynek ma dla krynickiego stylu charakterystyczne drewniane wieżyczki. Powstanie Starych Łazienek Mineralnych datuje się na lata 1863-66. Są jedną z bardziej charakterystycznych budowli miasta. Obok nich znajduje się równie znana Pijalnia Główna, zbudowana w 1971 roku. Miejsce to oferuje różnorodność wód zdrojowych, a w tym wodę: Jana doskonałą na kłopoty z nerkami i kamieniami, Józefa również na choroby związane z nerkami, Tadeusza na dolegliwości przewodu pokarmowego, Zubera również na układ pokarmowy i co ciekawe idealną na kaca, oraz Słotwinki na niedobory magnezu i nerwice.

Pochodzenie wód mineralnych jest dość proste do wytłumaczenia. Woda opadowa dostaje się w głąb ziemi między szczeliny skalne. Następnie nasycana jest dwutlenkiem węgla. W dalszym procesie chemicznym tworzy się słaby kwas węglowy, chemicznie agresywny. Tak nagazowana woda rozpuszcza związki mineralne, które znajdują się w skałach. Wydajność źródeł jest zmienna i zależy ona od ilości opadów atmosferycznych.

Inaczej jest w przypadku wody Zuber, która występuje na głębokości od 750 do 950 m. w czterech odwiertach. Zuber jest bardzo silnie zmineralizowany, posiada dużą ilość jonu Na+, przy dużej zawartości chlorków. Co ciekawe, wody o podobnym składzie spotyka się w sąsiedztwie złóż ropy naftowej. Ten rodzaj należy do wód reliktowych, szczątkowych, ich źródła są wyczerpywane. Dlatego gospodarowanie wodą musi być racjonalne.