menu

Karpacz na cztery pory roku


Każdy pobyt w Karpaczu to niezapomniana przygoda, obojętnie w jakiej porze roku. Zarówno sam Karpacz obfituje w ciekawe miejsca, które trzeba zobaczyć, ale okolica oferuje niesamowitą ilość zabytków godnych odwiedzenia.

Podróż w góry warto zacząć od przygotowania. Dobrze wypisać sobie szczegółowy plan zwiedzania i rozplanować odpowiednio czas. Z rezerwacją kwatery nie będzie najmniejszego problemu, jeśli zrobimy to odpowiednio wcześniej. Należy pamiętać, że Karpacz to popularny kurort i w chwilach największego przesilenia, czyli w ferie, wakacje, wszelkie długie weekendy i majówkę trudno tu o wolne miejsce do spania. Sam Internet oferuje niezliczoną bazę ogłoszeń, począwszy od pokoi gościnnych w prywatnych kwaterach, po wynajem całego mieszkania, domu czy noclegu w hotelu. Jest w czym wybierać. Standard jest coraz wyższy, a konkurencja nie śpi. Za niewielkie pieniądze można znaleźć coś naprawdę ciekawego. A jeśli ktoś lubi tani nocleg, możliwość szybkiego przenoszenia z miejsca na miejsce i mniej komfortowe warunki, istnieje możliwość skorzystania z pola namiotowego.

Kiedy już nocleg zapewniony, walizy spakowane, a droga ustalona, po drodze do Karpacza warto rozprostować nogi i wciągnąć się w wir zwiedzania.

Zacznijmy od Zamku Książęcego Czocha w Leśnej

Zamek Czocha, to miejsce z pięknymi krużgankami, fosami, mostami, wieżami oraz ciekawymi i niesamowitymi legendami. Siedziba ta powstała  w XIII wieku z inicjatywy króla czeskiego Wacława II i pełniła zadanie twierdzy obronnej. Jej położenie to granitowo-gnejsowe wzgórze, w dolinie rzeki Kwisy. W XVI wieku zamek przebudowano na okazałą rezydencję renesansową, niestety pożar z 1793 roku zniszczył cześć budowli, którą odbudowano dopiero po 116 latach. Obecnie w zamku, który zachował swoje wszelkie walory budowlane znajduje się ciekawe muzeum, hotel oraz restauracja. Także jest to miejsce nie tylko na krótki przejazd, ale można tu się zatrzymać by może w nocy spotkać któregoś z pałacowych duchów. Podobno ich tu nie brakuje. Z zamkiem związane są ciekawe historie i mrożące krew w żyłach legendy.

Pierwsza z nich związana jest z Joachimem von Nostitz, który kilkaset lat temu był właścicielem zamku. Mężczyzna zakochał się w przepięknej Urlice. Byli zakochani i niezwykle szczęśliwi. Jednak wkrótce rozdzieliła ich sroga wojna na dość długi czas. Kiedy ten powrócił okazało się, że jego ukochana spodziewa się dziecka, które nie może być jego potomkiem. Rozpacz i gniew zawładnęły nim do reszty. Wzburzony niewiernością żony zgodnie z obowiązującą tradycją rodzinna, wrzucił ją do studni, a narodzone dziecko kazał żywcem zamurować nad kominkiem. Ponoć do dziś nocami słychać kwilenie malca i płacz jego matki. Kominek, zresztą bardzo piękny, można oglądać w jednej z sal bankietowych.

Kolejna z legend głosi, że raz do roku zamek nawiedza duch Gertrudy. Kobieta podczas wojen husyckich za marne pieniądze wydała zamek wrogom, za co ją ścięto. Podobno jej duszy nie chciano nawet w piekle, więc jej duch błąka się po świecie nie zaznawszy spokoju. Na jedną noc w roku Gertruda wraca na zamek i rozsypuje złote monety.

Kiedy już dojedziemy do Karpacza i z lekka się zadomowimy, wypada udać się  na dobry posiłek do Karpacza dolnego. To tętniące życiem miejsce, gdzie znajduje się całe serce rozrywkowe miasta. Po drodze warto zapoznać się z ofertą biur podróży, bo przecież Karpacz leży blisko granicy i w prosty sposób można dojechać zarówno do Czech jak i do Niemiec. Dlatego biura oferują liczne wycieczki do Pragi, Drezna oraz Skalnego Miasta. Wszystkie wycieczki są godne polecenia i warto z nich skorzystać, lub z choć jednej. Kiedy wycieczka już wybrana, miło zatrzymać w jednej z góralskich knajp na sytym obiedzie. Wybór nie jest prosty, dlatego większość osób każdego dnia stołuje się w innym miejscu, by skosztować rożnych smaków i dań. Dla fanów shoarmy czy pizzy znajdzie się wiele propozycji, jak widać bez których polska kuchnia, a raczej polski brzuch obyć się nie może.