menu

Górska stolica - Tatry i Zakopane - strona 2 z 5


Kościelec to szczyt popularny zarówno wśród turystów, jak i taterników. Widok z góry nie należy do zbyt rozległych i wyjątkowo wspaniałych bo ograniczony jest przez szczyty otaczające Dolinę Gąsienicową. Jest to jednak swego rodzaju zapowiedź wspaniałości które czekają nas na szczycie Świnicy, Kozim Wierchu, czy Granatach. Podobno w ostrym wcięciu przełęczy umiejscowionej na prawo od Koziego Wierchu, widać wierzchołki Rysów i Wysokiej. Jednak szczególnie dumą i radością napawa widok ze szczytu na wszystkie stawy w Dolinie Gąsienicowej. To wyprawa dla bardziej wprawnych turystów. Niestety jak wszędzie w górach i tu zdarzały się wypadki śmiertelne. Na podobne wyprawy trzeba być zdecydowanie odpowiednio przygotowanym, nie jest to przechadzka po Krupówkach. O dzieciach nawet mowy nie ma.
Sam Kościelec wznosi się w bocznej grani odchodzącej na północ od Zawratowej Turni i górnej części Doliny Gąsienicowej (rozdzielającej się na dwie gałęzie).  Geneza nazwy: Piramida Kościelca widziana z północy przypomina kościół, stąd nazwa szczytu.
 
Rysy górują nad doliną Mieguszowiecką oraz Doliną Białki – dolinami Rybiego Potoku i Białej Wody. Obecnie Rysy są jednym z najpopularniejszych szczytów tatrzańskich i w sezonie letnim oblegają je prawdziwe tłumy turystów. Z myślą o nich na szlaku od strony Morskiego Oka zamontowano wiele sztucznych ułatwień, w postaci łańcuchów i wykutych w skale stopni/ want. Niestety i w tym przypadku turyści często są bezmyślni i zupełnie nieprzygotowani. Na szlaku często dochodzi do wypadków, powodowanych głównie przez nierozważne osoby, które schodzą na pola śnieżne lub spuszczają kamienne lawiny. W zimie Rysy są znacznie mniej popularne, na szczęście są wtedy wyjątkowo niebezpiecznie i faktycznie pierwszy lepszy turysta rezygnuje z wyprawy.

Największa tragedia miała miejsce 28 stycznia 2003 r. W lawinie, która zeszła spod szczytu zginęło siedmioro licealistów oraz ich opiekun. Był to chyba najgorszy wypadek w historii naszych Tatr i pamięć o nim trwa o dziś. Jedyne co mam nadzieję dzięki temu tragicznemu wydarzeniu się stało, to mniejsza ilość wspinających się podczas wyjątkowo niebezpiecznych miesięcy.
 
Ostatni z dziesiątek, a może setki szczytów jaki wymienię to Świnica, która wznosi się w głównej grani Tatr i stanowi ostatni szczyt należący do Tatr Wysokich. Góruje nad trzema znanymi dolinami: Gąsienicową, Pięciu Stawów Polskich i Walentkową. Tak jak w przypadku Kościelca i tu sprawa ma się podobnie. Nazwa szczytu pochodzi od jego kształtu przypominającego świński ryj. Nie jest to przeze mnie sprawdzona wersja, jednak może coś w tym jest. Świnica jest jednym z najpopularniejszych szczytów tatrzańskich i najwyższym w okolicy. Ponieważ przewyższa okoliczne szczyty jest bardzo niebezpiecznym miejscem podczas burzy. W 1939 r. po uderzeniu pioruna zginęło tutaj sześć osób.

Tatry to istna skarbnica pieszych wycieczek i wspaniałego naturalnego bogactwa. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, nawet Ci najbardziej leniwi i nastawieni na konsumpcyjny wypoczynek. My jako grupa upodobaliśmy sobie szczególnie wyprawy do jaskiń. Na co warto zwrócić uwagę przy takich wycieczkach? Ponieważ są to czasami ciężkie warunkowo przeprawy, w błocie, wodzie, właściwie na kolanach, w małych szczelinach czy korytarzykach, trzeba pamiętać o odpowiednim ubraniu. Można też do plecaka schować rzeczy na zmianę. Konieczne są też odpowiednie buty, dobre skarpety i latarka.