menu

Gdzie Wisła jak długa i szeroka

Zawsze kilkuosobową grupą, kilka razy w roku jeździmy na mały wypoczynek. Wyjazdy planujemy skrupulatnie z dużym wyprzedzeniem, by zarezerwować urlop w pracy i mentalnie oraz finansowo przygotować się do dalszych lub bliższych podróży.

Bezwzględnie, zawsze w okolicach ferii zimowych zaliczamy jedną wyprawę w góry. Każdy z nas ma jakieś upodobania sportowe, jednak szczególnie lubiane są sporty zimowe i są wśród nas naprawdę doskonali narciarze, pozostali dopiero uczą się zakładania nart.

Spotykamy się o bardzo wczesnym poniedziałkowym, ciemnym i mroźnym poranku. Pakujemy rzeczy do aut. Narty, deski, odpowiednie buty, ciepła odzież, wszelkiego rodzaju gry towarzyskie i odpowiednie zaopatrzenie na tydzień wspólnie spędzanych wieczorów. Jeszcze raz ustalamy kto najpierw prowadzi, wymiany kierowców podczas jazdy i ruszamy na wyprawę do Wisły.

Trasa europejska E75 nie sprawia żadnych trudności podczas jazdy. Jedziemy standardowo, jak to w góry, omijając Katowice i brnąc prosto przed siebie. Robimy kilka przystanków na stacjach by rozprostować nogi, zjeść coś ciepłego i zatankować paliwo.

Do Wisły docieramy po kilku godzinach jazdy, z centralnej polski to całkiem spory kawałek drogi. Mamy zarezerwowany już wcześniej apartament familijny dla siedmiu osób o całkiem niezłym standardzie, dodatkowo na dole przyjemna siłownia, a nieopodal wyciąg narciarski.

W ciekawych ofertach wyboru lokum jest ogromny wybór i każdy znajdzie w Wiśle coś odpowiedniego dla siebie. W tym przyjemnym górskim mieście zawsze było wiele świetnych miejsc do odpoczynku, jednak od kiedy Adam Małysz stał się sportowym idolem Polaków, miasto zyskało większy rozgłos, co pozytywnie odbiło się na turystyce, a co za tym idzie przychodów z nią związanych i atrakcyjności miasta.

Po przyjeździe odpoczywamy i zjadamy pyszny obiad przygotowany przez właścicielkę naszej kwatery. Jedzenie w górach smakuje wyśmienicie, może to wina innego powietrza, może tutejszych własnych wyrobów. Najsmaczniejsze są oscypki z różnorodnego mleka i wspaniałe białe sery. Smak serów jest zupełnie inny niż tych w sklepach, a twaróg dosłownie rozpływa się w ustach i można go jeść kilogramami. Takie pyszności spotkaliśmy naprawdę jedynie u górali, nigdzie indziej w żadnym zakamarku Polski czy świata.


A teraz trochę o samym mieście Wisła. W tej chwili jest to chyba jedno z najlepiej znanych górskich miast w Polsce, oczywiście za sprawą naszego rewelacyjnego skoczka, Adama Małysza. Jak sama nazwa wskazuje, miasto posiada „imię” naszej najbardziej znanej, rdzennej rzeki. Ze źródeł na Baraniej Górze wypływają dwa potoki, Czarna i Bała Wisełka, które następnie łączą się z trzecim potokiem - Malinką. Wszystkie trzy zlewają się w potężną rzekę Wisłę.

Samo miasto to piękna i urokliwa górska miejscowość, usytuowana w Beskidzie Śląskim z najwyższym szczytem Baraniej Góry sięgającym 1220 m n.p.m., oraz rozprzestrzeniająca się na kilka dolin. Niewątpliwie położenie takie sprzyja przyjemnemu usytuowaniu domów oraz wszelkiego rodzaju hoteli czy kwater, z dala od centrum miasta, w przyjemnym zaciszu i ze wspaniałą panoramą na przepiękne góry. Jako ciekawostkę, szczególnie dla fanów naszego Adama dodam, że od jakiegoś czasu ogromną popularnością cieszą się kwatery usytuowane w pobliżu i z widokiem na dom skoczka. Jest to alternatywa dla zagorzałych i ciekawskich fanów, ale czego się nie robi dla ulubionego idola.

Samo miasto liczy około 11 tys. stałych mieszkańców, jednak baza noclegowa dla turystów przeznaczona jest dla 9 tys. Dlatego Wisła wiecznie tętni życiem, przez wszystkie cztery pory roku. Zimą przyjeżdżają tu w szczególności pasjonaci sportów zimowych, wiosną, latem i nawet jesienią pasjonaci wycieczek pieszych i rowerowych.

Jeśli już wspominam o wykorzystaniu wolnego czasu przez podróżnych, zimą dominuje tu narciarstwo zjazdowe jak i śladowe, znajdzie się także coś dla fanów sportów ekstremalnych. Co również dla nas było niezwykle istotne przy wyborze miejscowości, dostępnych jest ponad 20 wyciągów narciarskich o różnym stopniu trudności, w większości oświetlonych. A przyznać trzeba, że zjazdy po zmroku mają w sobie coś magicznego i romantycznego. Dla fanów skoków narciarskich znajdzie się interesująca propozycja, bo aż pięć skoczni narciarskich. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć trening skoczków, a kto wie... może i tego najlepszego. Latem goście mają do dyspozycji 100 km szlaków turystycznych o różnej skali trudności, także dla rowerzystów górskich.